Ludzkość gubi i sprowadza na manowce bezkrytyczna wiara w medycynę konwencjonalną. Pomimo iż każdy wie, że mimo jej ogromnego rozwoju chorób przybywa, a nie ubywa, to chorzy nie mając innej gwarantowanej alternatywy nadal idą do tego samego USŁUGODAWCY który nie jest w stanie zagwarantować skutecznych usług. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ mało kto zdaje sobie sprawę z tego, iż doskonale wie dlaczego choruje i że w natłoku codziennych informacji z pamięci swojej nieświadomie wymazał tą wiedzę, zatem zazwyczaj to on, a nie lekarz winien jest braku postępu w leczeniu. Po zapoznaniu się z tym blogiem informacyjnym ponownie wiedzę tą sobie przypomnisz i nikt ci już nie „wciśnie kitu dezinformacyjnego” o nieuleczalności chorób czy też konieczności stosowania skomplikowanych metod leczenia – zwłaszcza długotrwałego, które zbyt często zamiast poprawiać, pogarszają stan zdrowia i utrwalają choroby. Dzięki odzyskaniu tej wiedzy natychmiast będziecie umieli zweryfikować wszystkie informacje i odsiać ziarno od „NAUKOWYCH” plew – również informacje podawane na moim blogu.

Aby móc szybko zrozumieć gdzie zaczynają się problemy ze zdrowiem i dlaczego ta przepotężna korporacja farmaceutyczno-medyczna lecznictwa konwencjonalnego nie radzi sobie z tymi chorobami powinniście zapoznać się z poniższym wstępem. Przy czym nie ma znaczenia jak długo i na ile chorób chorujecie. Szybkość poprawy zależna jest od stanu zaawansowania choroby.

Zapewne przypominasz sobie z lekcji biologii że my to nie do końca jesteśmy my lecz bakterie które nas ukształtowały – tak jak ewolucyjnie ukształtowały ryby, ptaki, robaki i inne zwierzęta. Dziś już nikt nie wątpi, że życie na ziemi zaczęło się od bakterii. Poszczególne grupy bakterii walczyły ze sobą o byt. Jedne z tych bakterii „wycfaniły się” i aby być skuteczniejsze w tej walce otoczyły się błoną, którą dziś nazywamy błoną komórkową. Aby mogły być jeszcze skuteczniejsze w obronie, bakterie zaczęły namnażać komórki. Aby bakterie żyjące w każdej komórce mogły się namnażać utworzyły kod informacyjny, który dziś nazywamy kodem genetycznym (DNA). Aby bakterie  zasiedlające komórki mogły się pomiędzy sobą porozumiewać, utworzyły wiele dróg komunikacyjnych – m.in. sygnały chemiczne, akustyczne, mechaniczne drgania błon komórkowych, podczerwieni, elektryczne (w tym przenoszone układem nerwowym), magnetyczne, fotonowe, termiczne, termodynamiczne, oraz sygnały bólowe którymi porozumiewają się według stworzonego przez nie schematu DNA. Tymi drogami bakterie nie tylko się porozumiewają ale również informują naszą podświadomość i świadomość co powinniśmy robić aby one mogły funkcjonować. Bakterie te adaptacyjnie uczyły się przetrwania w otoczeniu, a potem przetrwania we wszystkich organizmach przez około 3,5 miliarda lat. A ile lat żyje człowiek? Zaledwie około 3 miliony lat! Nie ma więc żadnej wątpliwości, że mądrzejszy jest ten kto długo uczył się przetrwania. Bakterie te chcą żyć, zatem nie są zainteresowane naszą szybką śmiercią. Ty jednak nie umiesz odczytywać wysyłanych przez nie informacji, – zwłaszcza informacji bólowych – zatem nie reagujesz na nie lub co najwyżej łykasz tabletkę przeciwbólową blokując informacje bólowe zamiast znaleźć i usunąć przyczynę. Chorujesz, więc idziesz do lekarza, a ten aplikuje ci również farmaceutyki czy leki przeciwbólowe i bezradnie rozkłada ręce twierdząc, że około 80% chorób to choroby o nieznanej etiologii (przyczynie), zatem leczy ich objawy, a nie przyczyny… Ból zostaje uśmierzony lecz nie jego przyczyna, zatem po pewnym czasie znowuż pojawia się ból więc znowuż zażywasz leki, itd, itd, itd… Czy rozumiecie już skąd się biorą choroby postępujące które wy nie mając świadomości przenosicie na kolejne pokolenie jako choroby dziedziczne czy genetyczne? Czy mimo tego można odwrócić tą złą passę? W niemal wszystkich przypadkach chorób postępujących tak! Jednak efekty zależne są od stanu zaawansowania choroby. Ale przede wszystkim można zabezpieczać się przed chorobami jeszcze nie utrwalonymi oraz kolejnymi chorobami postępującymi.

Zapewne każdy słyszał że ludzki kod genetyczny (DNA) jak i wszystkich stworzeń na ziemi są ze sobą zbliżone. Świniom wszczepia się gen ludzki i dzięki temu pozyskuje się ich zmodyfikowane narządy do przeszczepu osobom których narządy poprzez długotrwałe leczenie objawowe zostały tak zniszczone iż nie nadają się do funkcjonowania. Każdą naszą komórkę (zbudowani jesteśmy z około 70 miliardów komórek) zasiedla przeciętnie 10 bakterii, które poprzez różnego rodzaju bodźce kierują naszym zachowaniem (psychiką). Mało osób ma świadomość iż słowo organizm wyraźnie określa coś dobrze zorganizowanego. Zatem ktoś to zorganizował… Jeśli już sobie przypomniałeś kto, to autentycznie jesteś już człowiekiem mądrym, i żaden lekarz Cię nie przekona, że około 80% chorób to choroby o nieznanej etiologii (przyczynie) i że to dlatego lekarze muszą leczyć objawy chorób, a nie ich przyczyny… – przyczyny bowiem zazwyczaj leżą po twojej stronie. Zapewne niektórzy z was słyszeli o telomerazie i telomerach (chemiczne nożyce) które odcinają uszkodzoną lub źle złożoną część łańcucha DNA i/lub w miejscach tych dokonują napraw. Te naprawy nie są jednak tak precyzyjne jak oryginał, zatem komórki powielając się z błędami przedwcześnie się starzeją. Kto jest winien tym błędom? Ty, a tak naprawdę twoja niewiedza i brak narzędzia który optymalizował by życie komórek. Tym narzędziem jest materac Innowator. Aby bez żadnej wątpliwości to potwierdzić, wystarczy poleżeć na materacu jedną godzinę. By absolutnie się o tym przekonać należy się rozebrać – kobiety do majtek i biustonosza, a mężczyźni do spodenek i przed położeniem się na materacu zrobić zdjęcia z przodu i z tyłu, a potem wykonać je po godzinnym leżeniu na materacu. Ponieważ za wszystko płaci się po, a nie przed edukacją, testem i konsultacją, zatem nie ma wątpliwości, że uzyskasz opisywane efekty, bo w innym przypadku nie tylko nie zapłacisz ale możesz uzyskać finansową rekompensatę – co w czasie ponad 20 lat funkcjonowania tej metody nigdy się nie zdarzyło.

Czym zatem jest choroba postępująca – włącznie ze zmianami na ciele, modyfikacjami nowotworowymi czy genetycznymi zachodzącymi w Twoim organizmie? Reakcją obronną organizmu informującą cię o tworzonych przez ciebie błędach komunikacyjnych, a wskutek tego tworzących się problemach zdrowotnych. Ilekroć wypowiadasz słowo organizm miej na uwadze, że mówisz o bakteriach które są zainteresowane twoim życiem, gdyż twoja śmierć jest równoznaczna z ich śmiercią. Ta reakcja obronna przesyłana różnymi bodźcami równocześnie wskazuje gdzie powstają zakłócenia. Ty jednak nie chcesz o tym wiedzieć ponieważ wolisz wiarę w leczenie, a nie wiedzę. Idziesz więc do lekarza jak do czarnoksiężnika i chcesz aby on tabletką odczarował ci chorobę… Owszem, takie doraźne leczenie jest jak najbardziej poprawne. Nie odstępujesz jednak od błędów zatem lekarz nadal leczy objawy chorób, a nie przyczyny, których sprawcą jesteś zazwyczaj ty i twoja niewiedza – lub jak kto woli wiara. Słowo wiara wyraźnie mówi o czymś czego nie można udowodnić. Natomiast w ślad za wiedzą muszą iść fakty, które bezsprzecznie dzieją się pod wpływem opracowanych przeze mnie metod, a które zaczynają się objawiać autoregulacją już w ciągu kilku do kilkunastu minut po położeniu się na materacu Innowator. To dlatego po konsultacji telefonicznej z chorymi gwarantuję im określone wyniki gdyż to nie ja je uaktywniam lecz twój organizm. Ja natomiast bazując na obserwacjach wielu tysięcy chorych wiem które przypadki nie poddają się autoregulacji, a których nie ma aż tak wiele. Co zatem należy robić aby powrócić do zdrowia oraz zabezpieczyć się przed innymi chorobami? Oczywiście przywrócić organizmowi poprawne komunikacje komórkowe oraz wymianę zawartych w komórkach informacji z centralnym i obwodowym układem nerwowym – o czym piszę od 24 lat! Kiedy najkorzystniej jest wzmacniać przepływy tych informacji nie tracąc czasu na żmudne i zazwyczaj niepotrzebne leczenie podczas dnia? W czasie snu lub leżenia! Wiesz przecież, że organizm wówczas odpoczywa i nie zużywa energii na wysiłek fizyczny. Metodę bezinwazyjnego samoleczenia i samowzmacniania się organizmu publikuję już od 1992 roku i wciąż ją rozwijam. W tym czasie pomogłem ponad 800 tysiącom chorym (dowody to dokumenty księgowe firmy). Jednak ludzie wciąż zachowują się jak małpoludy w filmie „Planeta małp” i wolą jak lekarze – swego rodzaju „małpi naukowcy” – robią to za nich, a przy okazji przeprowadzają na ludzkości zbędne medyczne doświadczenia, z tym, że już nie dzieje się to na iluzorycznej „Planecie małp” lecz na ziemi. Dzieje się tak pomimo iż każdy wie że „właścicielem” jego organizmu nie jest lekarz lecz każdy człowiek i to on gdy zdobędzie właściwą wiedzę może niemal w pełni decydować o swoim zdrowiu jak również o zdrowiu swojej rodziny. Na wielu wykładach na których byli lekarze niejednokrotnie mówili oni, a co my będziemy robić jeśli metoda samoleczenia szeroko się rozpowszechni? Czy rozumiesz już dlaczego niektórzy lekarze – swego rodzaju medyczni psychopaci, wiele razy próbowali pozbawić mnie życia?

Gdy przeczytasz ten rozdział, a tym bardziej gdy zapoznasz się z tym całym blogiem informacyjnym zrozumiesz, że możesz świadomie współpracować ze swoistymi ci bakteriami i wraz z nimi skutecznie zwalczać wrogie ci bakterie oraz nie dopuszczać do chorób, a także zwalczać już istniejące choroby. Każdy powinien też wiedzieć, że gdyby wyeliminował wszystkie wrogie nam bakterie to nasze swoiste bakterie leniuchowały by i nie udoskonalały systemu immunologicznego. Wówczas nawet mało groźne nam bakterie dziesiątkowały by ludzkość. Zatem gdy będziesz działał z leczącym cię lekarzem – zwłaszcza w przypadkach mocno zaawansowanych chorób, to efekty uzyskasz jeszcze lepsze i szybsze. Jak to robić uczyłem chorych wraz zatrudnianymi przeze mnie lekarzami w mojej klinice holistycznej w Gliwicach gdzie było 106 pokoi dla 196 osób. Niestety, bezwzględny wobec lekarzy, a szczególnie wobec chorych karierowicz dr Maciej Hamankiewicz wraz z perfidnymi mediami postanowili zniszczyć moje działania poprzez masowe manipulacje i kłamstwa medialne w najbardziej oglądalnych programach. Do żadnych z emitowanych programów nigdy mnie nie zapraszano abym w myśl zasady psychopatów takich jak Dzierżyński czy Goebbels którzy twierdzili, że osoba której nie udziela się głosu nie ma racji, nie obnażył przed światem ich draństw.

Teraz przyjmuję osoby w moim gabinecie w Chorzowie, gdzie każdy praktycznie dowiaduje się jak wpływać na autoregulację swojego organizmu oraz swoich bliskich i jak cofać choroby oraz zabezpieczać się przed innymi. Ewidentnie rewelacyjne autoregulacje zaczynają dokonywać się w organizmie już w czasie kilku do kilkunastu minut, a po godzinie leżenia na materacu Innowator nie ma żadnej wątpliwości o możliwościach skutecznej autoregulacji twojego organizmu.

Spotkanie trwa około 6 godzin i jest w całości rejestrowane, a nagranie to jest wręczane na pendrive osobom w niej uczestniczącym. To dlatego, aby każdy zasłyszaną wiedzę mógł wielokrotnie odtwarzać oraz miał dowód na to co mówię. Aby nie było żadnej wątpliwości o skuteczności tej metody samoleczenia się organizmu płaci się po, a nie przed spotkaniem. Kopię tego nagrania zalecam przekazywać również innym osobom by i oni mogli pozyskać tą wiedzę i mieli wpływ na zdrowie swoje i swych najbliższych. Ponadto, aby nie było wątpliwości co do skuteczności opracowanej przeze mnie metody, każdemu robię zdjęcia zmian na ciele, które mało kto zauważa, a zwłaszcza zwiotczeń mięśni i wynikłych z tego skrzywień, przed i po godzinnym leżeniu na materacu Innowator. Zdjęcia te robione są telefonami zgłaszających się do mnie chorych, zatem nigdzie się nie wydostaną. Niektóre zdjęcia, bez pokazywania twarzy, publikowane są na tym blogu w rozdziale „Efekty wizualne przed i po zastosowaniu metody” oraz w „Opinie lekarzy i pacjentów”. Wzmocnienia wymiany sygnałów nerwowych jakich samoistnie dokonuje organizm płyną do mózgu z szybkością 436 km/godz równocześnie z wszystkich narządów, mięśni, ścięgien, więzadeł czy węzłów chłonnych. Dlatego zazwyczaj zauważalna i odczuwalna poprawa dzieje se we wszystkich chorych narządach. Żadna rehabilitacja na świecie ani też razem ze sob połączone nie są w stanie dokonać tak rewelacyjnych uregulowań jak potrafi tego dokonać ludzki organizm. Organizm jest bowiem panaceum na wszystkie choroby, trzeba tylko posiadać wiedzę i materac Innowator oraz poprawnie go obsługiwać.

Najwdzięczniejszymi moimi słuchaczami są lekarze, którzy przyjeżdżają do mnie wraz z rodzinami. Ponieważ lekarze posiadają wiedzę medyczną, zatem natychmiast swoją wiedzę weryfikują z moją i widzą, w którym miejscu uzupełniłem brakujące ogniwa wiedzy medycznej. Przekazując tą wiedzę, zawsze podpieram się szkicami w taki sposób iż każdy człowiek ją natychmiast rozumie. Chorzy przyjeżdżają wraz z rodziną, ponieważ tak naprawdę każdy człowiek ma większe lub mniejsze problemy zdrowotne których jeszcze nie odczuwa, a w których medycyna konwencjonalna nie jest w stanie im skutecznie pomóc. Każdy wie, że lekarze leczą zazwyczaj objawy chorób, a nie ich przyczyny, ponieważ przyczyny chorób leżą po stronie chorych. Przyczynami niemal wszystkich chorób postępujących są zazwyczaj zakłócenia w wymianie informacji pomiędzy komórkami, tkankami, narządami oraz centralnym i obwodowym układem nerwowym – którego główną rolę pełni mózg. Dlaczego przez 24 lata mojej działalności lekarze nie podejmują ze mną otwartej współpracy? Ponieważ im nie wolno! Muszą bowiem leczyć chorych zgodnie z procedurami medycznymi ustalonymi przez decydencki świat medyczny. Zatem w konsekwencji długotrwałego leczenia objawowego chorym amputuje się nogi, narządy rodne, piersi, wymienia serce, płuca, itd., itd…. Lekarze którzy u mnie pracowali i leczyli chorych moją metodą (najpierw byli u mnie pacjentami) pisali do Izby Lekarskiej proponując przekazanie swych doświadczeń wskazanym przez Izbę lekarzom – zamiast podjęcia z nimi współpracy byli wzywani do Izby Lekarskiej gdzie, grożono im zawieszeniem prawa wykonywania zawodu lekarza, a równocześnie nakładano na nich kary dyscyplinarne! Dlaczego? Ponieważ biznes medyczny wspaniale kwitnie wtedy, gdy chorych się leczy, a chorzy będąc przekonani o słuszności takiego leczenia „pędzą” do lekarzy całymi tabunami i aby się do nich dostać czekają latami… Do świadomości chorych nie dociera fakt, że to ich niewiedza jest przyczyną ich chorób.

„Niewolnicy”! Otwórzcie oczy i psychikę na wiedzę o przyczynach chorób!

TEN BLOG INFORMACYJNY NIE JEST DLA TYCH KTÓRZY CZUJĄ SIĘ BARDZO WAŻNI GDY IDĄ DO LEKARZY I CI LECZĄ IM TYLKO OBJAWY CHORÓB, A NIE PRZYCZYNY I BEZRADNIE ROZKŁADAJĄC RĘCE MÓWIĄ „TAKA JEST NIESTETY MEDYCYNA”. PODKREŚLĘ JESZCZE RAZ, ŻE TO NIE LEKARZE SĄ TEMU WINNI LECZ DECYDENCI MEDYCYNY KTÓRZY LEKARZY ZASTRASZAJĄ I DLATEGO LEKARZE MUSZĄ STOSOWAĆ NARZUCONE IM PROCEDURY LECZENIA.

Zapewne każdy człowiek wie, że wszystkie narządy i tkanki są unerwione. Poprzez te unerwienia do mózgu płyną sygnały elektryczne z szybkością 436 km/godz. „naładowane” informacjami o aktualnym stanie komórek poszczególnych narządów. Mózg jest główną „centralą i biologicznym procesorem”, który odbiera te informacje i analizuje je. Jeśli wysłane informacje zostaną po drodze osłabione to mózg w odpowiedzi zwrotnej uaktywnia w komórkach narządów od których otrzymał informacje takie reakcje samoobronne, samoregulacyjne i samonaprawcze jakie otrzymuje od nich informacje. Gdy do mózgu dotrą sygnały informacyjne o zakłóceniach w komórkach któregokolwiek narządu, mózg wysłanymi zwrotnie sygnałami natychmiast je koryguje. Gdy natomiast dojdzie do uszkodzeń komórek, mózg dokonuje w nich samonapraw. Kiedy samonaprawa nie jest możliwa wyzwala w nich apoptozę – inaczej samobójczą śmierć komórki lub popularnie nazywaną autoagresją. Podkreślę, że autoagresja, którą lekarze straszą chorych, jest dla organizmu procesem służebnym! Gdyby bowiem autoagresja nie istniała, uszkodzone komórki nie były by niszczone i dawno już nie było by na ziemi żywych organizmów. Dopiero autoagresja która wymknie się z pod kontroli centralnego układu nerwowego staje się dla organizmu destrukcyjna. Komórki niezdolne do naprawy rozpadają się, a miejsca te uzupełniane są przez komórki macierzyste. Jest to bezsprzeczny dowód, że ludzki organizm jest panaceum na wszystkie choroby. TO DLACZEGO CHORUJEMY? Ponieważ my lub środowisko w którym żyjemy, a przede wszystkim niewiedza ludzi powoduje, że zbyt często powtarzamy te same błędy i utrwalamy je. Błędy te skutkują chorobami dlatego ponieważ są zbyt duże a zdolność samoregeneracja organizmu jest niewystarczająca aby dokonać szybkich samonapraw. Leżenie lub spanie na materacu Innowator pozwala organizmowi na ich wzmocnienie oraz efektywne uaktywnianie programów samoregulacyjnych, samoobronnych i samonaprawczych, a zauważalne przez chorego efekty pojawiają się zazwyczaj już w ciągu kilku do kilkunastu minut. Chory odczuwa to tylko w miejscach chorych w postaci delikatnych bodźców: mrowienia, pulsacji, drgań, ciepła, zimna, bólu czy innych zjawisk. Natomiast niemal każdy odczuwa to w postaci rozluźnienia, wyciszenia, poprawą wzroku, pamięci, czy wręcz euforii, co z kolei jest dowodem lepszego dokrwienia i tym samym dotlenienia mózgu. To właśnie dlatego samoistnie cofają się choroby mózgu, w tym również choroba Alzheimera, ponieważ tkanki mózgowe zostają lepiej dotlenione. (Czytaj rozdział „Prawdziwa przyczyna śmierci Papieża Jana Pawła II”) u którego po leżeniu na materacu nie tylko ustały długo trwające upływy płynów z ust ale odzyskał również świadomość. Papież miał najwyższy stopień choroby Alzheimera gdyż był połączony z całkowitą utratą swego istnienia.

Przekonywanie kogokolwiek o tym, że zaczynają ustępować równocześnie niemal wszystkie choroby, jest bezcelowe. Jeśli bowiem do kogoś nie dotarły te przekazane w tak prosty sposób informacje, bezsprzecznie dowodzi to na niedokrwienie jego mózgu i wynikające stąd problemy z logicznym myśleniem oraz zmiany chorobowe – np. w głowie – na leczenie których tylko w Unii Europejskiej wydaje się rocznie około 800 miliardów Euro.

Każdy wie, że gdy się wyśpi to lepiej się czuje gdyż sen regeneruje nasz organizm. Z jakichś jednak zdawało by się niewiadomych przyczyn psychologicznych do ludzi nie dociera ten fakt, że organizm podczas snu sam się regeneruje. Z moich wieloletnich obserwacji i doświadczeń na wielu tysiącach chorych wynika, że przyczyną są utrwalone procesy adaptacyjne bakterii które nas skonstruowały. Bakterie te mają bardzo wysoką zdolność adaptacyjną i nie są zainteresowane szybką śmiercią człowieka gdyż śmierć człowieka jest dla nich równoznaczna z ich śmiercią. Lekarze podając chorym lekarstwa, zwłaszcza antybiotyki doskonale o tym wiedzą. Dla bakterii obojętne jest czy żyją w ułomnym płodzie, w organizmie wybitnego naukowca, czy też w człowieku nie mającym świadomości swego istnienia. Tragedia ludzkości polega na tym, że decydencki światek medyczno-farmakologiczno-medialny zniewolił lekarzy, a poprzez nich ludzkość i z nakazu ułomnego prawa wymusza na ludzkości wyłączne niewolnicze prawo do naszego samostanowienia o sobie, a tym samym decydowaniu o naszym zdrowiu. Jednak przemysłu farmaceutycznego nie powinno się obciążać tą odpowiedzialnością ponieważ zapewne nikt nie wyobraża sobie życia bez uzupełniających leków. Leki niewątpliwie poprawiają stan zdrowia oraz ratują przed śmiercią, ale leki poprawnie dobierane i stosowane doraźnie. Długotrwałe stosowanie leków trwale wyłącza naturalną syntezę biochemicznych związków wytwarzanych przez organizm, a wówczas zastępczo trzeba je podawać choremu do końca życia. Biznes jest bowiem wtedy gdy ludzie jak najczęściej chorują – najkorzystniej już począwszy od życia płodowego. Pomimo, że rozwój medycyny dawno już przekroczył granice cudu, a może dlatego, ludzie nie sięgają po wiedzę zachowawczą i nie dbają o swoje zdrowie. Dlatego decydenci medycyny konwencjonalnej, promujący się na wybawców ludzkości, przyczyniają się do zdzierania z ludzkości niebotycznych pieniędzy.

Przez 24 lata udowadniałem na setkach tysięcy chorych, że niemal wszystkim chorobom postępującym można skutecznie zapobiegać i skutecznie je samemu leczyć, a w przypadkach zaawansowanych chorób można uzyskać jeszcze lepsze efekty przy współudziale medycyny konwencjonalnej i leków.

Gdy w Polsce Solidarność obaliła komunizm i państwo utraciło kontrolę nad rozwojem gospodarki, to niemal natychmiast ustały problemy gospodarcze. Wielki czas aby decydenci medycyny na całym świecie utracili monopol i kontrolę nad lekarzami, rozwojem medycyny oraz lecznictwa. Jeśli lecznictwo przekształcono w biznes to dlaczego zwalczana jest konkurencja?! Jednokierunkowy rozwój jakiejkolwiek dziedziny zawsze stawał się apodyktyczny! Tragedią będzie gdy ludzkość zacznie zasiedlać inne planety i przeniesie na nie ten sam niewolniczy system lecznictwa objawowego. Wówczas wymyślona przez reżysera fabuła filmu „Planeta małp” stanie się faktem.

Od 24 lat piszę, że to nie ja boję się konfrontacji z lecznictwem konwencjonalnym lecz decydencki świat medyczny boi się konfrontacji ze mną! Świat medyczny ma do dyspozycji nasze społeczne ogromne pieniądze i kupuje media które go wspierają, a które świadomie działają przeciwko społeczeństwu, pomimo, że to społeczeństwo utrzymuje media gdyż w cenie reklamowanych produktów jest zawarta reklama. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak niebotyczne są to sumy… Czym więcej chorób tym więcej reklam! „Za pieniądze świat się podli”.

Przez 24 lata z moich metod skorzystało ponad osiemset tysięcy chorych, a z materaca ponad trzydzieści tysięcy chorych. Ani razu nie zdarzyło się, aby takie szybkie samoregulacje w mniejszym lub większym stopniu nie dokonywały się u kogokolwiek. Ponadto każdy zawsze płacił, i nadal tak jest, po konsultacji i skorzystaniu z materaca, a nie przed. Daje to chorym gwarancję, że nie zostaną oszukani. Gdyby samoregulacje te nie następowały, to osoba korzystająca otrzymała by rekompensatę finansową. Jednak to się jeszcze nigdy nie zdarzyło. Każdy bowiem, nawet zdrowy człowiek ma zakłócenia, których w codziennym życiu nie zauważa. Uświadamia to sobie dopiero podczas korzystania z materaca Innowator. Obserwacjami na wielu tysiącach chorych dowiodłem, że jednak w mocno zaawansowanych chorobach organizm dokonuje wzmocnień, ale nie zawsze możliwa jest pełna regeneracja. Jednak w takich przypadkach, ma możliwość popisu wielokierunkowo rozwinięta wspaniała medycyna ingerencyjna, która dawno już przekroczyła granice cudu. O intensywności samoregeneracji, (poprzez ustawienia na pilocie) każdy korzystający z materaca Innowator decyduje sam. Jednak aby ktoś nie przesadził z ustawieniami (tak jak to się czasem działo na materacu BEFT) możliwość wzmocnień jest ograniczona – ważny jest bowiem czas, a nie moc i szybkość. Często piszę, że zmienność adaptacyjna jest jedną z podstawowych warunków trwania organizmów na ziemi, zatem najkorzystniejsza adaptacja to taka, która odbywa się niewielkimi zmianami na przestrzeni dłuższego czasu. Taką zmienność można uzyskiwać leżąc lub śpiąc na materacu Innowator. Korzystanie z materaca Innowator znacząco wzmacnia organizm, dlatego powinno modyfikować się zażywane leki. Najkorzystniej robić to pod kontrolą leczącego lekarza.

Jeszcze raz powtórzę lecz w zmodyfikowny sposób. MY, TO NIE DO KOŃCA JESTEŚMY MY.

Każdego dnia wielokrotnie ludzie wypowiadają słowo ORGANIZM i nie do końca rozumieją co mówią. Ewangelia Marka głosi „SŁUCHACIE I NIE SŁYSZYCIE, PATRZYCIE I NIE WIDZICIE”. Ja tą Ewangelię uzupełniam o „MÓWICIE I NIE ROZUMIECIE CO MÓWICIE”. Każdy bowiem uczył się w szkole, że życie na ziemi wywodzi się od bakterii. Różne bakterie zwalczały się ze sobą konkurując o byt. Jedne z tych bakterii „wycwaniły” się i aby skuteczniej się chronić otoczyły się błoną, którą dziś nazywamy błoną komórkową. Potem aby były jeszcze skuteczniejsze w obronie, zaczęły tworzyć coraz więcej komórek. W zależności w jakich warunkach bakterie komórki te namnażały tworzyły rybę, ptaka, robaka, małpę czy człowieka – oczywiście w ewolucji na przestrzeni milionów lat. Dopiero kilka lat temu, dzięki coraz doskonalszym sprzętom medycznym naukowcy ogłosili, że każdą naszą komórkę zasiedla przeciętnie około 10 bakterii. Bakterie te aby chronić się skutecznie przed wrogimi bakteriami utworzyły pomiędzy sobą obecny system porozumiewania. Są to między innymi sygnały chemiczne, elektryczne, fotonowe, termiczne, termodynamiczne, akustyczne czy mechaniczne drgania błon komórkowych. Bakterie te mają ogromną zdolność adaptacyjną, zatem dały nam wolną wolę w postępowaniu. Jednak gdy nieświadomie postępujemy niezgodnie z ich potrzebami, najpierw upominają nas różnymi delikatnymi bodźcami. Jest to delikatne mrowienie, drganie, tętnienie, swędzenie, ciepło, zimno, czy inne tego rodzaju bodźce. Gdy zjawiska te zbagatelizujemy i choroba postępuje, bakterie informują nas o tym bólem. Co wówczas zalecają chorym lekarze? Środki przeciwbólowe które znoszą odczucie bólu! A przecież ból jest informacją! Nie robią tego ze złośliwości lecz dlatego aby chorym ulżyć w cierpieniu. Ludzie nie mają „zielonego” pojęcia o bodźcach jakimi bakterie informują człowieka i narastających problemach, zatem nie zauważają ich i nie reagują na nie. Konsekwencją są postępujące choroby które są coraz dokuczliwsze. Chory idzie wtedy do lekarza, gdyż jest przekonany, że lekarz zapisze mu jakąś „czarodziejską” tabletkę i w ten „cudowny” sposób ozdrowieje. Ludzie nie do końca mają świadomość, że lekarze zazwyczaj leczą objawy chorób, a nie ich przyczyny. Chorzy mają do lekarzy niesłuszną pretensję, że po zażyciu tabletki, czy też serii tabletek, nie zdrowieją czy też choroby ponownie wracają lub powiększają się. Przyczyny chorób leżą bowiem po stronie chorych, a rzadko po stronie lekarzy. Lekarze również oficjalnie przyznają, iż nie są w stanie wyleczyć około 80% istniejących chorób ponieważ nie znają ich etiologii (przyczyny), więc aby choremu ulżyć w cierpieniach leczą chorych objawowo. Natomiast od 1993 roku nie tylko piszę ale również fizycznie udowadniam, że niemal wszystkie choroby postępujące są skutkiem zakłóceń w wymianie informacji pomiędzy narządami oraz centralnym i obwodowym układem nerwowym.

W 1995 roku kandydując na Urząd Prezydenta Polski głosiłem hasło „ROZSĄDEK – SPRAWIEDLIWOŚĆ – ZDROWIE”. (Zebrano na mnie niemal 167000 podpisów.) W zakresie ZDROWIE wskazywałem, iż należy na każdym szczeblu nauczania wprowadzić obowiązkowe lekcje i nauczać dzieci i młodzież, a na grupowych spotkaniach również dorosłych, co to jest komunikacja komórkowa i układ nerwowy, w jaki sposób organizm (bakterie) przenoszą informacje, jak dają nam znać o zakłóceniach i tym samym o nadchodzących chorobach. Jak rozpoznawać te zakłócenia i jak im przeciwdziałać w przedwstępnej fazie choroby by nie dopuścić do choroby. Ponieważ moje metody wspomagania organizmu w samoleczeniu były bardzo skuteczne i nie można mi było zarzucić oszustwa, to aby ludzie nie sięgali po moje informacje zaczęto mnie ośmieszać głosząc, iż jestem kandydatem na prezydenta produkującym wkładki do butów… W każdych wyborach prezydenckich, również w 2015 roku, kilku polityków mówiło, że był taki człowiek, który produkował wkładki do butów i chciał zostać prezydentem… .

Od 1993 roku o komunikacjach komórkowych piszę w internecie i reklamach, ponieważ w oficjalnych periodykach medycznych nikt nie chciał przyjąć opisów moich prac. W 1995 roku napisałem i wydałem książkę pt. „Leczenie przepływem informacji”, które przez 24 lata znacząco zmodyfikowałem i rozwinąłem. Na wykłady na ten temat wielokrotnie zapraszano mnie do wielu krajów (Stany Zjednoczone, Kanada, Izrael, Brazylia, Rosja, Białoruś, Ukraina i do większości krajów europejskich). Gdy na wykładach byli lekarze, to owszem przyznawano mi rację, ale nikt nie podjął się wdrożenia moich metod. Byli też tacy lekarze którzy w kuluarach – moim zdaniem niesłusznie mówili; „a co my będziemy robili gdy pana metoda znajdzie szerokie zastosowanie?”. Teraz zapewne rozumiecie dlaczego stałem się wrogiem nr 1 medycyny, farmacji i większości mediów i dlaczego kilkanaście razy próbowano mnie zamordować.  Zniewoleni lekarze – wbrew swej woli – wraz z farmacją i mediami żerują na niewiedzy społeczeństwa sprzedając ludziom reklamy nie do końca skutecznych, a nawet szkodliwych leków. Reklamy i ulotki załączane do leków informują, że owszem możesz pomóc sobie w danej chorobie, ale możesz też ponieść wiele szkód w innych narządach – i tak się autentycznie dzieje. Medycyna, producenci leków i media nie dają chorym innej alternatywy. Przykład: to tak jak gdyby równocześnie wszystkie światła na każdym skrzyżowaniu zapalały się na zielono, a osoby ulegające wypadkom nie miały na to żadnego wpływu! Czy teraz rozumiecie dlaczego niektórzy „drańscy” lekarze i nie tylko oni kilkanaście razy organizowali na mnie i nadal co pewien czas organizują podstępne działania których celem jest doprowadzenie mnie do śmierci? Czytaj rozdział „Lekarze to czy mordercy?”.

Gdy w Polsce lekarze strajkowali – słusznie żądając podwyżek płac – to ówczesny Minister Zdrowia śp. profesor Zbigniew Religa powiedział w Wiadomościach TVP, że podczas strajków śmiertelność chorych spada o 30%. Tak samo podczas strajków działo się w Izraelu, Słowenii, Wielkiej Brytanii czy na Malcie. W Polsce ten tragiczny bilans każdego roku wynosi około 140 tysięcy zgonów powodowanych szkodliwym leczeniem. NIKT ZA TO NIEWĄTPLIWE LUDOBÓJSTWO NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ! Gdy w Polsce wybuchła afera „ŁOWCÓW SKÓR” i pavulon którym lekarze uśmiercali chorych sprzedając zakładom pogrzebowym informacje o zgonie znikał nie tylko w Pogotowiu Ratrunkowym w Łodzi ale również i w wielu innych pogotowiach, to szybko zaniechano tych informacji ograniczając je tylko do pogotowia w Łodzi! Czy macie świadomość, że niemal co trzeci zgon powodowany jest lekami przez lekarzy? Moim zdaniem ten bilans jest znacznie tragiczniejszy, co mogę w każdej chwili udowodnić.

Życzę Ci czytelniku pozyskania wiedzy o swoim organizmie, a wykluczenia wiary w wyłącznie objawowe lecznictwo. Wiedzę tą uzyskasz i utrwalisz sobie gdy efektywnie dotlenisz swój mózg, a zrobić to możesz przy pomocy materaca Innowator i moich opracowań które wskazują przyczyny chorób, na co poświęciłem 25 lat życia. Tym samym stałem się wrogiem nr 1 dla tych wszystkich którzy żerują na niewiedzy ludzi i wciąż utrwalają w psychice ludzkości konieczność zwalczania objawów chorób.

Prof. dr Kazimierz Piotrowicz