O tym, że my ludzie jesteśmy biologicznymi komputerami chyba każdy wie. Czy jednak do wszystkich dociera, że gdy zaczynamy chorować to dlatego, ponieważ sami nieświadomie tworzymy błędy zachowawcze? W szkołach, a także na Uniwersytetach Medycznych nie uczą w jaki sposób można wspomóc organizm w „resecie”, który najskuteczniej odbywa się podczas spania lub leżenia. Zatem ŚWIADOMIE NIE ZACZYNAMY DZIAŁAĆ OD RAZU. Nieświadomie czekamy aż choroba bardziej nam dokuczy. Dopiero wtedy idziemy do lekarza który zaczyna leczyć objawy chorób, a nie ich przyczyny, które zazwyczaj leżą po stronie chorego. Zachowujemy się tak z powodu „przydymionej” psychiki nawałem reklam o „cudownych tabletkach, cudownej medycynie” i ciągłym brakiem czasu nie szukamy przyczyn chorób lecz idziemy do lekarza, a on leczy, leczy, leczy… .

Jak zatem każdej nocy skutecznie resetować organizm? Propaguję to już OD 30 lat! To dlaczego to do ciebie nie dotarło? Ponieważ kłamcy (media, medycyna, farmacja, parlamenty, religie) mają nieustające korzyści z twojej niewiedzy, zatem usidlają cię kłamstwami (sprawdzona szkoła goebbelsowska – kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą). Więc ty „otumaniana owieczko” komu wierzysz? Cóż więc z tego, że w mojej holistycznej klinice w Gliwicach (106 pokoi dla 196 osób) dawałem ludziom gwarancję wyników lub finansowe odszkodowanie gdyby ich nie uzyskali? Myślisz gwarancję?… Toż to kłamstwo, szaleństwo! Przecież to nie jest możliwe! Nikt na świecie nie udziela takich gwarancji! A jednak możliwe, ponieważ te gwarancje daje ci twój organizm po zresetowaniu jego błędów opracowaną przeze mnie bezinwazyjną metodą i to tak szybko, że aż trudno w to uwierzyć.

Gdy w 1995 roku kandydowałem na Urząd Prezydenta Polski i podczas spotkań przedwyborczych nagłaśniałem tę metodę, to dziennikarze mówili: „ta pana metoda epokowo wyprzedza wiedzę, a opozycja jest tak silna, że nie ma pan możliwości przebicia się w zrozumieniu tego – szczególnie przez ludzi nie posiadających tej wiedzy”. Ludzkość zatem przechodziła i przechodzi wiele chorób, plag, a obecnie otumaniono psychikę ludzkości koronawirusem… .

Poniżej skrótowa wiedza, wskazująca gdzie tkwią wspólne przyczyny niemal wszystkich postępujących chorób i w jaki sposób można się ich ustrzec i/lub je samemu wyleczyć.

Nie odkrywam tu Ameryki pisząc, że panaceum skutecznie zwalczającym wszystkie choroby i zabezpieczającym nas przed innymi jest bez wątpienia nasz organizm. Konkretnie, jest to ciągły swobodny zwrotny przepływ sygnałów nerwowych niosących informacje pomiędzy komórkami unerwionych narządów a mózgiem (mózgowiem). Zakłócenie przepływu tych informacji i w konsekwencji ich niepełna wymiana to gorsze samopoczucie, które przekształca się w choroby. Gdy układ nerwowy przenoszący te informacje nie jest w pełni drożny, to mózg nie otrzymuje pełnych 100% informacji o komórkach określonych narządów, a np. tylko 90%. Zatem mózg zwrotnie uruchamia w komórkach narządów z których otrzymał informacje tylko 90-cio procentowe reakcje samoregulacyjne, samoobronne czy też samonaprawcze. Mózg nigdy nie uruchomi w komórkach narządu silniejszej reakcji niż takie jakie otrzymał od niego informacje. Wyzwalając większe reakcje mózg szybko by uszkodził, a nawet zniszczył dany narząd, a w następstwie tego całego człowieka. Zatem gdy narządy te nie są efektywnie chronione tworzą się i postępują choroby… Lekarze aby chorym (bez żadnej wątpliwości) ulżyć w cierpieniu, leczą objawy chorób, a rzadko kiedy wnikają w ich przyczyny, bo takiego postępowania uczą ich Uniwersytety Medyczne. Medycyna ”konwencjonalna”, owszem w leczeniu objawów chorób, a potem w wyniku tego leczenia ich skutków jest bardzo skuteczna. Jednak leczeni w ten sposób chorzy co pewien czas wracają do lekarza nie tylko z tym samym problemem, lecz z coraz bardziej zaawansowanym albo i z przerzutami – więc lekarz go leczy, leczy, leczy…, a potem usuwa narząd.

Biznes medyczny jest bowiem wówczas, gdy jak najwięcej osób choruje i święcie wierzy w prawidłowe postępowanie lekarzy. Ponieważ stan zdrowia chorych pogarsza się, zatem cwani decydenci medycyny (a rzadko kiedy indywidualni lekarze) wymuszają na lekarzach określone objawowe procedury leczenia i oczywiście setki leków na każdą z tych chorób. Ślepi i głusi na taki sposób postępowania chorzy „drzwiami i oknami” pchają się do gabinetów, szpitali, klinik. Gdy takie leczenie doprowadza do ciężkich chorób, wówczas wkracza medycyna ratunkowa, która w tym przypadku autentycznie dawno już dokonuje medycznych cudów! …Guz usunięty, piersi nie ma, ale ja żyję!!! Jakże chorzy się z tego cieszą…, ile o tym potem opowiadają… .

Ludzie jednak nie chcą wiedzieć, że ich zdrowie leży w ich właściwej wiedzy – głównie zachowawczej – o organizmie i zgodnego z nią postępowania, i wcale nie są to drastyczne rygory. Każdy przecież człowiek wie, że gdy wypoczywa lub śpi to nie tylko wypoczywa, ale równocześnie jego organizm sam się leczy, regeneruje i naprawia. Dlaczego więc organizm zwłaszcza w starszym wieku robi to opieszale lub tego nie robi? Zainteresowałem się tym gdy w 1989 roku lekarze z powodu niedokrwienia kończyn, pomimo wieloletniego leczenia mnie, zawyrokowali mi amputację nogi, a potem w wyniku rozległego nowotworu usunięcie płuca (medyczne dokumentacje w dalszych rozdziałach). Nie zgodziłem się z ich wyrokami i dociekając przyczyn tego co mnie spotkało opracowałem metodę, a potem materac który gdy ktokolwiek się na nim położy, zazwyczaj już w kilkanaście do kilkudziesięciu minut pozwala, na wzmocnienie zwrotnych sygnałów nerwowych oraz wymianę informacji równocześnie z wszystkich narządów i komórek z centralnym i obwodowym układem nerwowym. Dzięki temu organizm dokonuje samonapraw podczas leżenia i/lub spania. Pozwala to organizmowi na niemal natychmiastowe rozpoczęcie samoregeneracji oraz samonapraw – i to jak szybko… . Zamiast w to wierzyć zastanów się i sprawdź – w taki sposób reklamowałem organizm każdego człowieka. Teraz biegnie mi 79 rok, firmy już nie mam, bo i po co? Przecież przekonałem się, że nie da się nagle bez szkolnej edukacji przekształcić umysł człowieka z medycznego Zombie na światłego człowieka. Po 27 latach okazało się, że podczas mojej kampanii prezydenckiej dziennikarze mieli rację!

Sygnały nerwowe płyną poprzez układ nerwowy z szybkością 436 km/godz. Jeśli tą odległość podzielisz na kalkulatorku przez określoną odległość z jakiegokolwiek narządu do mózgu to zobaczysz z jakim natężeniem one płyną. Dlaczego tak się dzieje? Przykład: jeśli w sieci energetycznej zmniejszy się ilość przepływających elektronów to będzie bledsze światło, słabszy silnik. Jeśli zwiększy się ilość elektronów powyżej zdolności przepływu przez przewód, to przewód przepali się lub zazwyczaj wybija bezpiecznik, i o tym każdy wie (więcej na ten temat w innych rozdziałach). Zatem co powoduje postępujące choroby? Kolejny raz powtarzam, osłabiony przepływ sygnałów nerwowych pomiędzy narządami i mózgiem.

Materacem nie można leczyć na żądanie jednostkowych chorób, nie potrafię tego nawet ja jego projektant i konstruktor, gdyż organizm człowieka który leży na materacu Innowator pozwala na wzmocnienie całego układu nerwowego, a zatem wpływa całościowo na zwrotne uporządkowanie i wzmocnienie sygnałów z wszystkich narządów do mózgu. Nie ma więc znaczenia na ile kto choruje chorób. Ważny jest jednak stan zaawansowania choroby. Leżąc na materacu możesz w to nie wierzyć, możesz się z tego śmiać, kpić, spać, a organizm i tak dokonuje regulacji, które każdy zazwyczaj w kilkanaście minut zaczyna wyraźnie odczuwać. Aby uporządkować i utrwalić ten nowy, ale przecież pierwotnie gdy byliście zdrowi naturalny stan organizmu, potrzebny jest określony czas. Jeśli swoją chorobę świadomie lub nieświadomie utrwalaliście przez wiele lat, czy nawet pokoleniowo, to owszem poprawę poczujesz – zazwyczaj już po kilkudziesięciu minutach, ale szybo na pewno się nie wyleczysz, potrzebny jest określony czas. Tak naprawdę to do końca życia, bo przecież spać musisz zawsze. Ze względu na różne stałe czynniki szkodliwe, najlepiej jest każdą noc resetować organizm. W niektórych bardzo zaawansowanych przypadkach też można uzyskać poprawę, jednak całkowite wyleczenie nie jest możliwe.

Korzystne jest równoczesne korzystanie z leczenia lekarza. Zatem zapamiętaj, że najbardziej znamienną cechą charakteryzującą życie na ziemi i we wszechświecie jest ADAPTACJA! (To właśnie pokoleniowa adaptacja kształtuje ewolucję.) Jeśli przez dłuższy czas nieświadomie czy błędnie postępowaliście i swoiste wam baterie które ukształtowały wasz organizm chcąc przeżyć dostosowały się do tych błędów, a potem dziedzicznie i genetycznie przenieśliście je na kolejne pokolenie, to również przez dłuższy czas należy utrwalać ten nowo-stary system informacyjno-biochemiczny.

Materac Innowator model B.A.T. 3 – (jest to już czternasty model materaca) pozwala również każdemu człowiekowi, który na nim się położy wpływać na autoregulację ciepłoty całego ciała i odbudowywać funkcję termoreceptorów – zwłaszcza odbierających i przekazujących bodźce zimna, które ludzie nieświadomie wyłączają nadmiernie ogrzewając pomieszczenia, co powoduje dominację termoreceptorów ciepła nad termoreceptorami zimna. Ukierunkowywana bio-auto-termonormalizacja przez osobę leżącą na materacu umożliwia organizmowi skuteczniejszą walkę z chorobami oraz zabezpieczanie się przed innymi.

Podsumowanie. Aby skutecznie przywracać i utrwalać poprawne funkcje organizmu (adaptacja), w pierwszy miesiąc materac powinno się użytkować codziennie oraz leżeć lub spać na nim przynajmniej trzy godziny. Ale godzinne leżenie na materacu również daje dobre efekty, co bezsprzecznie każdy zauważa wypróbowując materac podczas kilkugodzinnego szkolenia w moim gabinecie w Chorzowie. Taki sposób regulacji jedną godzinę na dobę zaleciłem Kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi dla Papieża Jana Pawła ll. Rozdział („Prawdziwa przyczyna śmierci Papieża Jana Pawła ll). Ponieważ popełniane błędy i skażone środowisko w którym żyjemy wpływa na nas ciągle, zatem najlepiej jest stale spać zamiast na zwykłym materacu, to na materacu Innowator.

Wszyscy zajmujący się leczeniem niestety skupiają się tylko na biochemicznych funkcjach organizmu. Jako jedyny człowiek na świecie skupiłem się na przyczynach chorób, którymi są spowolnienia w zwrotnej wymianie komunikacji komórkowych i samonaprawie.
Należy mieć świadomość, iż przyroda ewolucyjnie przystosowała człowieka do pracy i odpoczynku. Dzień zatem jest od pracy, noc od spania – a tym samym odpoczynku i rehabilitacji. Każdy kto decydował się na spotkanie w Gliwicach czy Chorzowie nie płacił z góry za szkolenie ani za materac, zanim efektów nie potwierdził na sobie i na osobach z którymi przyjeżdżał na szkolenie. Gdyby efektów opisanych powyżej oraz w niniejszym blogu informacyjnym ktoś nie uzyskał, wówczas nie tylko nic by nie zapłacił lecz nawet otrzymał finansowe odszkodowanie za brak w zapewnianych efektach. Tak jednak przez wszystkie lata nigdy się nie zdarzyło, ponieważ to nie ja mam jakieś nadprzyrodzone moce, lecz organizm każdego człowieka. Na spotkaniach uczę ludzi w jaki sposób odblokować te moce drzemiące w ich organizmie. Po przeszkoleniu każda z tych osób jest w stanie wykonać to samo członkom rodziny. Tym bardziej, że całe spotkanie było rejestrowane i osoby te otrzymywały całe nagranie na pendrive. Takich pewności nie dawał nikt na świecie. Za to byłem i wciąż jestem zwalczany przez biznes medyczno-farmakologiczno-medialno-parlamentarny. Osoby leczące się od wielu lat, nie powinny radykalnie przerywać leczenia, lecz w miarę poprawy zdrowia modyfikować to leczenie i w miarę uzyskiwanych efektów powoli odstępować od zażywania leków. Powinno się to robić przy współpracy z lekarzem. Trwałych uszkodzeń i trwałych dziedzicznych czy genetycznych zmian organizm nie potrafi cofnąć żadną metodą. Jednak w wielu z nich skuteczna jest medycyna chirurgiczno-ratunkowa. Nie wszystkie jednak zmiany uznawane przez medycynę za trwałe, są trwałe, co wielokrotnie udowadniałem w mojej klinice holistycznej i w każdej chwili mogę to udowodnić, teoretycznie i praktycznie. Korzystnie jest, gdy osoby wybierające się na konsultację, wcześniej zapoznają się z moim blogiem i aby przygotowały sobie wykaz chorób i dolegliwości oraz pytania.

W gliwickim Instytucie zatrudniałem lekarzy, którzy najpierw byli u mnie pacjentami, ponieważ tradycyjna medycyna konwencjonalna nie mogła im pomóc. Lekarza ci byli ścigani, straszeni, że zostanie im zawieszone prawo wykonywania zawodu lekarza i karani przez Izbę Lekarską!!! Pracujący u mnie lekarz który napisał, że Izba Lekarska jest organizacją gangsterską i mafią, a ja tą treść dostarczyłem dziennikarzom, mówiąc kto i dlaczego to napisał, został zastraszony i musiał zwolnić się z pracy w moim Instytucie. Sąd Rejonowy podczas przesłuchania mnie z oskarżenia prywatnego Izby Lekarskiej, jednak mnie to zarzucił i wydał na mnie wyrok, który natychmiast rozpowszechniły niemal wszystkie media, również w najbardziej oglądanych programach telewizyjnych.

Na jednym z moich wykładów w Izraelu stojący obok mnie rabin położył mi rękę na ramieniu i powiedział – pan się nie szanujesz… ja na niego spoglądam zdziwiony, a on powtarza, tak, pan się nie szanujesz, bo gdy ma pan tak wielką wiedzę i wyniki, to nie powinien jej rozdawać za darmo. Powinien pan mieć dwie sekretarki, jedna z trudnością dopuszcza interesanta do drugiej, a ta druga z jeszcze większą trudnością dopuszcza go do pana. Wtedy ludzie będą pana szanowali. A ja stoję sobie koło pana i po prostu położyłem rękę na pana ramieniu…

30 lat moich działań…, kilkadziesiąt mniejszych i bardzo drastycznych prób pozbawienia mnie życia – czy było to warte?

Prof. dr Kazimierz Piotrowicz