Czy psychikę ludzkości przekształcono w Zombie gotujące się w medyczno-żabim garnku…?

Kazimierz Piotrowicz

Prof. dr Medycznych Technologii Informacyjnych

Znane są przypadki Zombie wśród ludzi gdy szaman przywracał życie zmarłym osobom, i ich psychikę kształtował tak aby byli mu bezgranicznie posłuszni.

Znanych jest też w przyrodzie wiele innych przypadków zombie (w Internecie znajdziesz wiele źródeł). Przypadki te polegają na zmianie świadomości zaatakowanych osobników i skuteczne przejęcie nad nimi kontroli poprzez dokonanie zmian w ich mózgu (psychice) w taki sposób aby dominujące grupy pasożytnicze mogły na nich żerować powoli aż zostaną w znieczuleniu „zjedzone”. Ludzie Zombie nie mają zatem świadomości, że ich cierpienia i znacznie przedwczesna śmierć jest zaplanowana i że są powoli „zjadani”, a jako żywa pożywka poświęcają swe życie dla korzyści swych pasożytów i ich kolejnych pasożytniczych pokoleń.

Co wspólnego łączy zatem przyrodnicze zombie z masowo manipulowanymi medyczno-medialnymi publikacjami o sukcesach nauk medycznych, a równocześnie o niemożności wyleczenia chorych? Z dalszej treści przekonacie się, że bardzo dużo. Wprawdzie lekarze nie zjadają ludzi, ale gdy uczelnie medyczne kształtują studentów medycyny nie na lekarzy holistycznych lecz na sprzedawców leków i procedur medycznych, to oni gdy zostają lekarzami dalej w taki sam sposób kształtują swych pacjentów aby ci z zaufaniem wciąż oczekiwali na wieści o cudownych lekarstwach, operacjach, szczepionkach i innych zbawiennych medycznych działaniach. Ludzkość z nadzieją przez wiele lat oczekuje na te „cuda” i nie dociera do ich świadomości, że ludzki organizm, każda jego komórka jest cudem i posiada wszystkie niezbędne do życia funkcje samoregulacyjne, samoobronne, samonaprawcze oraz autoagresywne (apoptoza) i sam potrafi rozpoznać chore komórki i albo je naprawia albo niszczy, a w to miejsce kieruje komórki macierzyste i w ten sposób wciąż odbudowuje nasz organizm. W sterowaniu tymi funkcjami zasadniczą rolę pełni zwrotna komunikacja komórkowa przesyłana pomiędzy komórkami unerwionych narządów a mózgiem, a która przenoszona jest połączeniami neuronowymi poprzez układ nerwowy. Jednak do świadomości ludzi Zombie ta zdawało by się zrozumiała informacja nie może dotrzeć z uwagi na wpojoną im wiarę w medyczne – zazwyczaj ingerencyjne metody. Zatem Zombie choć doskonale o tym wiedzą co to skleroza itp. to nie mogą zrozumieć, że czym więcej połączeń neuronowych w swym mózgu utworzymy i tworzyć będziemy wciąż nowe połączenia, tym więcej wiedzy (rozumu) będziemy mogli posiąść. Jeśli zaniechacie budowy nowych połączeń, to będziecie „gubili” dotychczas zdobytą wiedzę i staniecie się sklerotykami (demencja, Alzheimer). Aby te wszystkie funkcje odbywały się poprawnie, niezbędne jest odpowiednie dokrwienie i dotlenienie mózgu i całego ciała, które w zależności od aktywności organizmu jest zmienne i zależne od poprawnych zwrotnych informacji pomiędzy komórkami, a mózgiem.
Gdy przez pięć lat jeździłem do Izraela i przeprowadzałem tam wykłady oraz konsultacje, słyszałem jak rodzice mówili do swych dzieci; „ucz się, bo jeśli posiądziesz dużo wiedzy, to ty będziesz rządził innymi, a zarazem Światem gdyż tak jest napisane w Talmudzie,”. Jak na ironię, w Polsce w wielu środowiskach dominuje przekonanie, że szkoła jest złem koniecznym i wiedza szkolna przydatna jest w życiu zaledwie w kilku procentach. Słyszałem też jak zupełnie dorośli ludzie mówili z ironią w głosie, że w szkołę rzucali kamieniami… Na takim gruncie społecznym bardzo łatwo jest posiać niewiedzę a wszczepić wiarę, zwłaszcza gdy dzięki tej niewiedzy poszczególne dobrze zorganizowane grupy czerpią biznesowe i polityczne korzyści. Taką grupą niezaprzeczalnie są parlamenty wszystkich krajów, środowisko medyczno-farmakologiczne oraz medialne. Każdy zapewne wie (i ja to potwierdzam), iż bez medycyny konwencjonalnej (pomimo, że nie jest ona konwencjonalna lecz narzucona ludzkości siłą) i bez wielu leków bardzo trudno było by przeżyć. Nie oznacza to, że lekarze są winni niewiedzy swoich pacjentów. Absolutnie tak nie jest – winni są parlamentarzyści którzy utrzymują monopolistyczny system w lecznictwie i blokują rozwijanie się konkurencji – dokładnie tak jak to niedawno było w komunistycznych czasach w PRLu! Lekarze (tylko niektórzy) w miarę wolnego czasu podczas wizyty robią co mogą aby wyedukować pacjentów. Czy jednak możliwe jest np. wytłumaczenie dzieciom w przedszkolu co to są całki czy różniczkowanie? Czym zatem kierują się pacjenci? Wiarą w lekarza i w leczenie (słowo leczenie wyraźnie mówi, że leczenie jest drogą postępowania, a nie wyleczeniem!) Mało tego, wielu chorych ma pretensję do lekarzy, że ich nie wyleczą. Tacy pacjenci nigdy nie zrozumieją, że przyczyny ich chorób tworzą oni sami; brakiem istotnej wiedzy o swym organizmie, błędami zachowawczymi, oraz środowiskowymi w którym żyją.

Kandydując na Urząd Prezydenta Polski w 1995 roku podczas kampanii podkreślałem, że należy na każdym szczeblu nauczania w przystępny sposób edukować dzieci i młodzież, a poprzez media także całe społeczeństwo co to jest komunikacja komórkowa, w jaki sposób organizm sygnalizuje nadchodzące choroby, w jaki sposób je rozpoznać i w jaki sposób im zapobiec w fazie przedwstępnej. Najogólniej mówiąc w uzupełnieniu leczenia medycznego proponowałem medycynę samozachowawczą i holistyczną. Niestety, od mojej kampanii upłynęło 29 lat, a kolejne parlamenty do dziś nie wprowadziły takich lekcji, a ponieważ wciąż to propaguję, to na moje zdrowie i życie było już 24 zamachy lekarzy!
Niestety, zlikwidowano także w szkołach lekcje higieny oraz wszelkie inne przeglądowe badania zdrowia dzieci oraz ograniczono ilość lekcji wychowania fizycznego. Kilkakrotnie rozmawiałem o tym z doc. dr Cezarym Władysławem Korczakiem dyrektorem Hygei gdy pomagałem mu uniknąć amputacji nogi. Co natomiast wprowadzono w to miejsce? Religię! A zatem wiarę. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wiara jest przeciwnością wiedzy. Jeśli bowiem adwersarz nie jest w stanie udowodnić swych racji i odnosi się do wiary w to o czym mówi, to taka „wiedza” staje się wiarą!
Nie kwestionuję potrzeby wyznań religijnych. W Polsce zarejestrowanych jest 196 związków wyznaniowych. W Izraelu 46. Każdy z tych wyznawców twierdzi, że ich wiara jest właściwa, a ich „Bóg” prawdziwy, pomimo, że ci „bogowie” dopuszczali i wciąż dopuszczają do potwornych mordów swych pobratymców i to w imię swojego Boga. Wiara jest wszystkim ludziom – zwłaszcza o niezbyt szerokim umyśle, potrzebna. Wiara bowiem jest stresem pozytywnym, tak jak np. modlitwa, medytacja, spokojna muzyka czy radosny śpiew. Człowiek z nadzieją oczekujący na cud uzdrowienia wycisza się. Natomiast długotrwały stres (napięcie nerwowe i tym samym długotrwały skurcz naczyń obwodowych) jest stresem negatywnym i powoduje niedokrwienia narządów, a tym samym wiele chorób.

Jak bardzo dziwny jest świat przyrody udowodnili naukowcy, którzy zidentyfikowali cztery gatunki grzyba, który skutecznie przejmuje kontrolę nad organizmem mrówek, zamieniając je w zombie – informuje serwis LiveScience.
Każdy z czterech gatunków odkrytego w tropikalnych lasach Brazylii grzyba specjalizuje się w kontrolowaniu innego gatunku mrówek robotnic. Po raz pierwszy gatunek pasożytniczego grzyba Ophiocordyceps unilateralis został zidentyfikowany w 1865 roku.
Jeśli zatem nie chcesz być psychologicznym zombie to sięgnij po wiedzę, przeanalizuj swe zachowania i sprawdź czy aby już nim nie jesteś i nie wierz wyłącznie w medycynę konwencjonalną, która we wszystkich krajach narzucona została ludziom siłą. To nie lekarz stworzył człowieka, lecz lekarz wywodzi się z pośród ludności.

ŻĄDAJCIE NATYCHMIASTOWEGO REFERENDUM NAD WYPOWIEDZENIEM SIĘ SPOŁECZEŃSTWA CO DO KONKURENCYJNOŚCI W ODPŁATNYM LECZNICTWIE ORAZ STOSOWANIA RÓŻNYCH SKUTECZNYCH I GWARANTOWANYCH METOD LECZENIA, A ZWŁASZCZA ZAPOBIEGANIA CHOROBOM.

Piszę i mówię o tym od 1992 roku. Jeśli przez tyle lat mnie nie wsparliście, to zastanówcie się czy mam rację, że już od wielu pokoleń ludzkość ma ukształtowaną psychikę i zachowania ZĄBIE?

Podam dwa przykłady które tolerujecie i ludzi bez skrupułów, którzy wobec obojętności doprowadzili do bezkarności społecznej co pochłonęło i każdego dnia nieustannie doprowadza do kalectw i śmierci większą ilości ludzi niż wszystkie wojny jakie kiedykolwiek były na świecie.

1 W 2006 roku lekarze przez rok strajkowali żądając podwyżek płac i poza nagłymi przypadkami nie leczyli chorych. Po zakończeniu strajków w Wiadomościach TVP ówczesny Minister Zdrowia prof. Zbigniew Religa poinformował społeczeństwo, że śmiertelność w tym czasie spadła o 30%, co w przeliczeniu rocznym wynosiło ponad sto tysięcy zgonów (tak wówczas pisano w mediach)! Śmiertelność tak samo spadała o 30% we wszystkich krajach w których lekarze strajkowali przez dłuższy czas, między innymi była to Malta, Słowenia, Anglia, Izrael. Jednak  nikt nie podjął dochodzenia w tej sprawie, a zwłaszcza o ludobójstwo. Logika wskazuje, że gdy lekarze zakończyli strajki i zaczęli leczyć ludzi to śmiertelność ponownie wzrosła.

2  Koronawirus? Wszystkim lekarzom w Polsce którzy w ich mniemaniu pisali prawdę o koronawirusie tłumacząc czym on jest, Sąd Lekarski przy Izbie Lekarskiej zawiesił prawo wykonywania zawodu lekarza! Pisano też, że w szczepionce na koronawirusa zawarty jest nanotlen grafenu, a grafen jest nośnikiem informacji. Pytano zatem, czy nastąpiła już epoka w której są kontrolowane ludzkie myśli? Ponadto grafen opisywany językiem chemicznym ma kształt sierpa i sterowany w organizmie może tworzyć szkody. Skoro tak, to czy nie może wycinać np. komórek nowotworowych? Czy znajdzie się ktoś kompetentny kto przekaże nam prawdę? Żądajmy odwieszenia lekarzom prawa wykonywania zawodu lekarza i włączenia ich do grupy wiarogodnych osób, które napiszą nam prawdę!

2 HAPTENY

Około 60% małżeństw pobiera się losowo, niezgodnie ze swymi predyspozycjami chemicznymi, co skutkuje chorobami, patologią, poronieniami ciąż, a potem zwalczaniem się małżeństw, zgonami. W żadnym z krajów kolejne parlamentarno-rządowe „władze” nie są jednak tym zainteresowane. Dlaczego? Ponieważ takie małżeństwa chorują i przynoszą zyski koncernom farmaceutycznym.

Przedruk  //martabrzoza.pl/domowe-sposoby/czy-twoje-antygeny-są-zagrozeniem-dla-czlonkow-najblizszej-rodziny//martabrzoza.pl/domowe-sposoby/czy-twoje-antygeny-sa-zagrozeniem-dla-czlonkow-najblizszej-rodziny

Świat, w którym żyjemy nie jest niczym innym jak polem bitwy.

Każda bakteria, grzyb, komórka czy organizm walczy o przetrwanie.

W każdym z nas zapisany jest szczególny kod genetyczny. Mamy wspólną nazwę homo sapiens. Żyjemy w różnych środowiskach geograficznych i klimatycznych. Różni nas płeć, narodowość, kolor skóry, kolor oczu, grupa krwi i wiele innych cech.

Niektórzy mówią, że jesteśmy dominującym gatunkiem na ziemi. Co nie oznacza, że nie mamy wrogów. Każda choroba to nic innego jak wtargnięcie wroga na nasze terytorium.

Cywilizacja XXI wieku zagrożona jest skażonym środowiskiem, żywnością i wzajemnym oddziaływaniem osobników na siebie.

Tak, to nie pomyłka.

Mamy jako ludzie  różne geny i antygeny. Każdy organizm wytwarza różne przeciwciała, aby się bronić. Przeszukując biblioteki, artykuły naukowe i internet znajdziesz wiele wiadomości na temat antygenów.

Ale co by się stało, gdyby przyczyną powstawania chorób był całkiem inny niewidzialny czynnik.  Aby to odkryć, trzeba zostawić dotychczasową wiedzę  i przyjrzeć się wszystkiemu, co nas otacza przez uniwersalny paradygmat, który nazwałem „niewidzialna transfuzja”.  Całą resztę pozostawiam Twojej własnej inteligencji i mądrości.

Niezależnie od wszystkich cech osobniczych, mamy jako ”homo sapiens” identyczną budowę organizmu. I to jest bardzo mylące. Nie jesteśmy identyczni. Studiując anatomię i fizjologię, odkryjemy, że podstawowa różnica to płeć.  Potem, dzielą nas różne grupy krwi.

Mamy dwa antygeny i cztery różne grupy krwi (podział umowny). Zatrzymamy się w tym miejscu i zgłębimy temat.

Czy masz antygeny i przeciwciała?

Dzięki pracom Hirszfelda i Landsteinera  poznaliśmy podstawowe grupy krwi. Identyfikowane są dzięki obecności antygenów na  erytrocytach (czerwonych krwinkach).

Antygeny grup krwi, to substancje chemiczne, reprezentowane przez wielocukry. Nazywane potocznie substancjami grupowymi krwi ABO(H). W każdym podręczniku akademickim dotyczącym krwi przeczytasz, że substancje grupowe krwi, czyli zestaw antygenów, występuje również na wszystkich komórkach organizmu z wyjątkiem płynu mózgowo-rdzeniowego i neuronów.

Mówiąc inaczej, te same antygeny AB0(H) posiadamy również w wydzielinach ciała: śluzie, ślinie, pocie, łzach, nasieniu.  Są to płyny ustrojowe niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Wynika z tego jeden niezaprzeczalny fakt. Organizm jest chroniony własnymi antygenami na całym obszarze. Antygeny grupowe układu ABO(H), posiadamy nie tylko na krwinkach, ale również na wszystkich błonach śluzowych, skórze, narządach wewnętrznych. Mało tego, posiadamy je w ilościach znacznie przekraczających te posiadane w krwiobiegu.

Jak zatem działa taki system?

Każdy dzieciak wie już od podstawówki, że w krwiobiegu posiadamy nie tylko antygeny na krwinkach czerwonych, ale również naturalne przeciwciała, przeciwko nieobecnemu dla naszego układu antygenowi.

Osoby z różnymi grupami krwi, posiadają bardzo prosty i logiczny układ:
Osobnik z grupą krwi A, posiada antygeny A, i jednocześnie posiada przeciwciała anty-B.
Osobnik z grupą krwi B, posiada antygeny B, i jednocześnie posiada przeciwciała anty -A.
Osobnik z grupą krwi AB, posiada antygeny A i B, i jednocześnie nie posiada przeciwciał.
Osobnik z grupą krwi „0” , nie posiada antygenów, i jednocześnie posiada  przeciwciała anty-A, anty-B.
Te cztery główne grupy krwi dzielą kardynalnie ludzi na 4 podgatunki w obrębie gatunku Homo sapiens. Wg najnowszych wskazań dotyczących najbardziej bezpiecznych ze względu na odmienność antygenową warunków transfuzji krwi, wymieniamy tylko krew zgodną grupowo.

Terminy „uniwersalny dawca” dla grupy krwi zero, i „uniwersalny biorca” dla grupy AB,  których się używa potocznie do dnia dzisiejszego, to kompletne nieporozumienie i tylko model teoretyczny.

W dziedzinie nauki medyczno-biologicznej zwanej dziś immunologią, a dotyczącej reakcji odpornościowo-obronnej różnych organizmów, nastąpił w ostatnich kilkudziesięciu latach kolosalny rozwój.
U podstawy tej nauki znajdziemy kapitalne założenie:
każdy obcy dla systemu antygen, powoduje wytwarzanie przeciwciał odpornościowych.

Niebezpieczeństwo niezgodności grupowej krwi
Pierwszy najpoważniejszy konflikt to: wymiana krwi i składników krwi w czasie transfuzji i szeroko pojmowanym krwiolecznictwie. Całym zagadnieniem zajmuje się immunohematologia.
Drugim poważnym zagrożeniem to: szeroko pojmowana immunologia ciąży.
Trzecim najmłodszym działem w medycynie, w którym konflikt taki ma poważne konsekwencje kliniczne, to: transplantologia.
Czwartym bardzo istotnym z punktu widzenia chorób powszechnie występujących to: odporność w błonach śluzowych i skórze.
Historycznie tak się jednak złożyło, że zanim Landsteiner odkrył i udokumentował naukowo grupy krwi, inni badacze dokonywali na całym świecie niezależnych badań związanych z odpornością organizmu.

Szukali przyczyn powstawania wielu chorób i możliwości ich leczenia. Powstało wiele teorii mniej lub bardziej spójnych, które należało zbadać i potwierdzić badaniami.

W literaturze tematu z poprzedniego wieku, większość tych teorii uległa modyfikacji, została uznana za prawdopodobną, bądź kompletnie ją obalono.

Jednocześnie od roku 1901 przyznawano nagrody Nobla ich twórcom w dziedzinie fizjologii i medycyny. To, że w późniejszym czasie teorie te i modele stawały się nieaktualne, nie miało żadnego znaczenia. Był to w dzisiejszym pojmowaniu standard EBM.

Studiując historię immunologii, można napotkać kilkadziesiąt archaizmów, które nie pasują do współczesnych realiów, a które na dzień dzisiejszy mają się nadzwyczaj dobrze. Dla wielu naukowców są bardzo wygodne, choć są czysto teoretyczne. Mgliście tłumaczone i przeinaczane. Choćby tak powszechne pojęcie, jak wyżej wspomniany ‚uniwersalny dawca i biorca”.

Twoje choroby – to może przyczyna grupy krwi?

Jeszcze bardziej enigmatyczne jest pojęcie alergen.

Dlaczego zatem po tylu latach badań i poszukiwań, nie można odkryć etiologii chorób autoimmunologicznych?

Choroby te są coraz bardziej powszechne, lecz nie ma czynnika sprawczego.

A może ten czynnik jest, tylko nikt nie chce o tym powiedzieć, aby nie narazić się elicie kontrolującej dzisiejszy świat.

Czy chciałbyś usłyszeć o tym, że Twoje ANTYGENY są zagrożeniem dla członków najbliższej rodziny?

Czy chciałbyś usłyszeć, że nie możecie mieć dzieci, bo macie niezgodne antygeny?

Czy chciałbyś poznać przyczyny chorób autoimmuno nie logicznych, które są związane z codzienną wymianą antygenów wśród najbliższych sobie ludzi?

To bardzo niesmaczne wiadomości, a dodatkowo najbardziej skrywane przed czytelnikami.

Wyjaśnię Ci to bardzo prosto.

Antygen to nie jakieś jednostkowe”coś”.

To złożona substancja chemiczna posiadająca epitop, czyli determinantę wiążąca się z przeciwciałem. Wg teoretyków na zasadzie „zamka i klucza”.

Takie substancje mamy na erytrocytach.

Identyczne substancje mamy w swoich wydzielinach.

A teraz niespodzianka.

Te na erytrocytach są nazywane antygenami, identyczne w wydzielinach nazywane są substancjami grupowymi.

Dochodzi proste nałożenie faktów. Kiedy dochodzi do szoku anafilaktycznego?

Przy niezgodności antygenowej w układzie AB0(H) w czasie transfuzji.

A czy wiesz, że identyczny szok przechodzą niektóre kobiety przy stosunku płciowym. Partner zostawił im tylko swoje nasienie(wydzielinę). Ale dla specjalistów to jest tylko uczulenie i reakcja nadwrażliwości.

Jak myślisz, kto tu przegina?

Pamiętaj, każdy obcy antygen powoduje wytwarzanie przeciwciał, stany zapalne i w konsekwencji choroby.
Emil Piasecki z antygeny.pl

prof. dr MAIT Kazimierz Piotrowicz